Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
13 postów 95 komentarzy

Blog Roberta Grünholz

RobertGrunholz - www.rgrunholz.wordpress.com Urodzony w 1995, od 2007 zamieszkały w Szwecji. Publicysta, bloger, działacz spółdzielczy i studencki.

Pić, pić mi się chce!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy dostęp do wody pitnej będzie prawem, czy przywilejem XXI wieku?

W lipcu 2010 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała dostęp do wody pitnej za jedno z podstawowych praw człowieka. Dzięki wytężonej pracy wielu biednych państw, spragnieni bogacze odważyli się jedynie wstrzymać od głosu. Były to między innymi: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada, Australia, Izrael, Szwecja, Holandia, Dania i Japonia. Oprócz nich, w tym haniebnym gronie znalazło się kilka posłusznych im państw, w tym też niestety Polska.

Podobnie jednak jak rezolucje w sprawie Palestyny, również uznanie prawa wszystkich ludzi do wody pitnej pozostało przez wszystkich zignorowane. Nie zmniejszyło to skali ogromnego rabunku dokonywanego od lat przez wielkie koncerny i bogate państwa.

Koncerny spod znaków Nes*e czy Co*a Co*i, płacą władzom rozmaitych państw i samorządów w krajach takich jak Meksyk żałośnie niskie sumy pieniędzy (zazwyczaj około kilkudziesięciu tysięcy dolarów rocznie), za możliwość wypompowania ogromnych źródeł wody pitnej. Wody, której brak ludziom zamieszkującym te żyzne tereny, przemieniane powoli w pustynie. Wody, którą się butelkuje i sprzedaje drożej, niż rozmaite kolorowe napoje. Biedne matki są zmuszone poić Czarnym Napojem swoje jednoroczne dzieci. Gdy z kranów nie leci woda, nie mogą nawet utrzymywać podstawowej higieny. Wszystko po to, by zachłanni i bezduszni konsumenci Zachodniego Raju mieli dalej możliwość spożywania trucizn i ładnie opakowanych toksyn, reklamowanych jako produkt zbliżający rodzinę w Boże Narodzenie.

Woda, która winna trafiać do domów i poić ludzi, wykorzystywana jest rabunkowo w przemyśle, jak i w przemysłowym rolnictwie. Właściwie to jedno i to samo, gdyż zwierzęta tuczone paszami Genetycznie Modyfikowanych Odpadów i antybiotykami, stają się same produktem przemysłowym. Tani kurczak nie różni się niczym od dmuchanej pianki w materacu, ani od innego plastikowego kiczu, tak chętnie kupowanego za pożyczane w bankach pieniądze przez społeczeństwa zombie.

Szczelinowanie hydrauliczne (fracking) pochłania ogromne ilości słodkiej wody, a także zanieczyszcza wody gruntowe. Nie mniej, polscy ,,patrioci” są na tyle łasi judaszowych srebrników, iż dostawali orgazmów na samą myśl o oddaniu Amerykanom wszystkich złóż gazu łupkowego w Polsce.

Ogromne ilości słodkiej wody wykorzystywane są przez wielkie fermy zwierzęce, by konsument mógł delektować się smakiem antybiotycznej wołowiny, pestycydowego kurczaka i genetycznie modyfikowanego prosiaka.

Swoje do tej układanki dokładają też tzw. ,,rolnicy”, nie widzący problemu w sprzedaży 90% ziemi ornej danego kraju w brudne łapy koncernu znanego z tego, iż procesami o naruszanie patentów niszczy wszystkich pozostałych konkurentów. Oczywiście w słusznym celu zaprowadzenia na miejscach ich dawnych pól jakichś pokracznych monokultur swoich bajecznych wynalazków, które przecież są tak pyszne, iż nam wszystkim po brodzie ślinka cieknie na samą myśl o tej modyfikowanej soi, rafinowanym cukrze albo miodzie czy rzepaku z roundupem.

Ci sami ,,patrioci” spod rozmaitych szyldów partyjnych ciskali także gromami w Słowację, która jest jednym z niewielu krajów, gdzie od niedawna traktuje się na poważnie dbanie o zasoby i czystość wód. Ciskali gromy oczywiście z tego powodu, iż Słowacy zablokowali jedną ,,inwestycję” na terenie Polski. Jak wszakże wiadomo, dla tych zakompleksionych ,,młodych z dużych miast”, inwestycja zagranicznego biznesmena w Polsce to co najmniej to samo, co wizyta księcia Arabii Saudyjskiej w jakiejś zapyziałej wiosce na środku pustyni. ,,Patrioci ”sprzedali wiele wodociągów spółkom z Izraela (bardzo chciwym na H2O na Bliskim Wschodzie), bo przecież jak powie każdy profesor ekonomii w tym kraju: ,,wodociągi zarządzane przez samorządy są nieefektywne, stare i nie ma pieniędzy na ich remonty oraz modernizację, więc jedynym rozwiązaniem jest partnerstwo publiczno-prywatne”. Przez partnerstwo to rozumie się sprzedaż wodociągów chciwym oligarchom i ludziom z wyraźnymi powiązaniami w służbach specjalnych innego kraju. Dobrze, że nie w mafii – ona wszakże woli zakładać firmy ochroniarskie.

Już w Polsce mamy wiele gmin (głównie na Mazowszu), gdzie z powodu nadmiernej ilości produkcji przemysłowego ,,mięsa”, stężenie toksyn w powietrzu trzyma ludzi w ich domach i każe im latem zamykać okna. Mamy też w naszym kraju firmy gotowe wwiercić się na każdą głębokość, by pozyskać wartościowy gaz i zapłacić za niego tubylcom paciorkami albo tańszymi kotletami o mówiącej wiele nazwie ,,MacPodeszwa”. Jest w naszym kraju wielu rolników, nieświadomie zabijających pszczoły i trujących ludzi. Chłodnice niemieckiego (bo przecież nie polskiego) przemysłu potrzebują wody, nie mniej zresztą jak wielkie koncerny żywnościowe prywatyzujące źródła i butelkujące oraz sprzedające coś, co nie powinno być przywilejem, a prawem nas wszystkich.

Jak to dobrze, że ,,patrioci” wybrali rząd, który nie pozwoli na trucie ziemi, wód i ludzi w tym kraju. A przynajmniej tak mówi, bo mówienie nic nie kosztuje. Woda już tak.

 

Oficjalny blog

rgrunholz.wordpress.com

Oficjalny profil publiczny Facebook: https://www.facebook.com/grunholz.robert/

Robert Grünholz

11 lutego 2017

KOMENTARZE

  • Bez paniki.Woda z ziemi w kosmos nie ucieka. Jako deszcz powraca.
    Wszedzie na ziemi jak wywiercimy studnie to znajdziemy wode. Picie wody z plastikowych , niebiesiutkich buteleczek to wynik reklamy. 30 lat temu nie bylo takiej mody. Chcemy pic czysta wode? Nalezy zainstalowac pod zlewem Odwrotna Osmoze. Wyciaga wszystko. W USA $130, a w Polsce ta sama maszynka 300 zlotych. Wydajnosc dzienna 187 litrow ale w praktyce bedzie to kilka litrow. Mam ustrojstwo od 3 lat i filtrow jeszcze zmieniac nie trzeba.
    To, ze Nestle pompuje wode z czystych zrodel, to niech sobie pompuje. Ile wypompuje to tyle wody znowu podejdzie. Czlowiek jest za slaby by cala wode z ziemi wypompowac. Zwykle poziom wody w studni jest na poziomie najblizszej rzeki lub zbiornika wodnego.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY